AKIA - biuro podróży
Konserwa
Kiedyś jadało się na biwakach konserwy ‘turystyczne’. Tak wtedy człowiek czuł się prawdziwym turystą. Las, ognisko kilku kompanów i można było sobie posiedzieć pogadać i wypić kilka butelek wina. Bo dawniej nie jeździło się swoimi samochodami. Ludzie albo docierali w określone miejsce na stopa albo pociągami. To wszystko miało inny smak, inny wydźwięk. Teraz wyfiokowane panienki wsiadają do samolotów lecą na Ibizę a później wracają z wczasów z poparzeniem skóry, które jest takie super, lepsze niż po solarium i do tego z jakimś wenerologicznym problemem. Hmm… kiedyś było inaczej. Tęskno za czasami, gdy leżało się pod gołym niebem i nie trzeba było niczym przejmować. Są jeszcze ludzie, którzy korzystają z pociągów by wyruszyć w jakieś ciekawe miejsce. Owszem są. Jednak wiele osób stawia na wygodę, na rutynę. Choć oczywiście fajnie jest wyruszyć do Hiszpanii i opalać się na plaży to mimo wszystko dobrze jest tez ruszyć ze znajomymi w Bieszczady by zanurzyć się w naturalnej przyrodzie i móc oderwać od tego, co wokół.